Idziesz w góry? Wyślij smsa pod numer 71 160

Rusza elektroniczna księga wyjść w góry, tzw. system Emess – Emergency Message. Promowania go podjęła się Grupa Podhalańska Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. 

Emess zastąpić ma tradycyjną papierową księgę wyjść. Turysta będzie mógł wysłać zwykłego smsa z informacją, gdzie w góry się wybiera i kiedy planuje powrót. W razie nieszczęśliwego wypadku informacja o celu wyprawy zostanie wysłana do bliskich, którzy będą mogli zaalarmować odpowiednie służby.

– Książka wyjść ze schroniska jest stara jak świat. Do tej pory gdy ktoś nie wracał, dyżurny ratownik w schronisku sprawdzał wpis i wtedy szukano danej osoby. Teraz coraz mniej jest tych książek. Poza tym ludzie często zmieniają miejsce noclegu, nie wracają do schroniska, ale też nie informują o tym. I tu zaczyna się problem – mówi Mariusz Zaród, naczelnik Grupy Podhalańskiej GOPR. Jak dodaje ratownik, dzisiaj, w dobie elektroniki, gdy każdy niemal ma komórkę, system elektronicznej księgi wyjść jest dobrym rozwiązaniem. Na czym polega system Emess?

– Idea jest bardzo prosta. Turysta wychodząc w góry, wysyła SMS na numer 71 160 (koszt to 1,23 zł.) ustawia go na konkretną godzinę i na konkretne osoby, na przykład żonę, matkę, ojca. Do tego dokładnie opisuje, gdzie idzie i kiedy zamierza powrócić – mówi Aleksander Kowalczuk, przedstawiciel firmy, która stworzyła system.

Wiadomość powinna zawierać wszelkie informacje, które mogą być przydatne przy poszukiwaniach w górach. Może brzmieć np. "Jest godz. 12 wychodzę sama na Maciejową, ale jeżeli będzie ładna pogoda, to pójdę na Turbacz. Mam na sobie twoją zieloną kurtkę przeciwdeszczową. Jeśli otrzymałeś tę wiadomość i nie daję o sobie znać, to znaczy, że mogło mi się coś przydarzyć. Ola".

– Gdy będzie się zbliżał ustawiony przez nas czas powrotu, system przypomni nam o tym. Jeśli wrócimy cali i zdrowi, wysyłamy kolejny SMS i wtedy będzie można odwołać alarm. Gdyby jednak coś się nam stało, wiadomość dotrze do wytypowanych przez nas osób. Wtedy one będą mogły zawiadomić ratowników o kłopotach – dodaje Kowalczuk.

Na razie system Emess promuje GP GOPR. Niewykluczone, że pojawi się on także w Tatrach. – Zawsze promowaliśmy to, by turysta zostawiał informację, gdzie się udaje w góry – mówi Marcin Józefowicz, ratownik TOPR.

Źródło: PAP

Patrycja Konopka

Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki
Privacy Overview

This website uses cookies so that we can provide you with the best user experience possible. Cookie information is stored in your browser and performs functions such as recognising you when you return to our website and helping our team to understand which sections of the website you find most interesting and useful.