Gasherbrum I (8068 m.) – wszystko przebiega zgodnie z planem

„Wczoraj, 15 stycznia dojechaliśmy jeepami do Askole. Jak zwykle była to jazda z duszą na ramieniu, z powodu mijanych przepaści i innych przeszkód. Wydawało się, że uszkodzony most wiszący nie da nam szans na przejazd, ale na szczęście Janusz Gołąb wykazał się talentem ciesielskim i naprawił most. Zaliczyliśmy wszyscy pierwszy na wyprawie zastrzyk adrenaliny! 16 stycznia rano wyruszyliśmy w dalszą drogę, na szczęście dzięki zamarzniętym rzekom mogliśmy pomaszerować na skróty. Na biwak dotarliśmy do Jola. Kuchnię i nocleg mamy urządzone w namiotach typu mesa. W Jola panuje temperatura -5 stopni, zachmurzenie całkowite, zero opadów i zero wiatru. Skąpa pokrywa śnieżna – 3 cm! U nas wszystko w porządku. Jutro zamierzamy dojść do Payu” – przekazał w telefonicznej relacji Artur Hajzer – kierownik polskiej, zimowej wyprawy na Gasherbrum I. 

Wyprawę na Gasherbrum I wspiera Fundacja im. Jerzego Kukuczki.

Patrycja Konopka

Relacje na stronie: polskihimalaizmzimowy.pl

Fundacja Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki
Przegląd prywatności

Ta strona korzysta z ciasteczek, aby zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o ciasteczkach są przechowywane w przeglądarce i wykonują funkcje takie jak rozpoznawanie Cię po powrocie na naszą stronę internetową i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla Ciebie najbardziej interesujące i przydatne.